10.05.2005
09:55
Wtorek
|
LUNCH U PREMIERA BELKI Dzisiaj byłem na spotkaniu z okazji obchodów dnia Europy w pałacu Zamoyskich. Dostałem zaproszenie od Premiera Marka Belki. (Nie mam zielonego pojęcia dlaczego). Postanowiłem skorzystać z okazji i odbić sobie ten podatek który musiałem dopłacić Urzędowi Skarbowemu. Najadłem się do syta. Napewno nie przytyłem, bo jak powszechnie wiadomo KRADZIONE NIE TUCZY. A pieniądze na ten raut są jak kradzione - zabrane z moich podatków. Właśnie sobie uświadomiłem jak mało mi ten kraj dał. Pracuję, sam się utrzymuję, płacę za prywatne studia a to co zostanie i tak pochłania moja działalność społeczna a państwo w nagrodę karze mi dopłacić dodatkowy podatek (jakby ta 1/3 moich comisięcznych zarobków im nie wystarczała).
Czy to nie jest rozbój ?
06.05.2005
11:30
Piątek
01.05.2005
13:11
Niedziela
30.04.2005
15:21
Sobota
29.04.2005
11:30
Piątek
22.04.2005
21:04
Piątek
|
ESKA MUSIC AWARDS w Łodzi.
Przyjechałem tu z Wawy na rozdanie nagród radia Eska. Było znośnie... chociaż moje oczekiwania były większe niż to co zastałem.
Występowali min. Denzel, GLobal Djs, Mandaryna, Trzeci Wymiar, Kombi i inni.
Spotkałem też Michała Wiśniewskiego i zamieniłem z nim dosłownie kilka słów. Miło było, że mnie rozpoznał. Widać mam taką mordkę, że się kojarzę :)
20.04.2005
20:47
Środa
18.04.2005
18:35
Poniedziałek
|
Debata nt. homofobii i antysemityzmu w centrum żydowskim BEIT. Jedna z prelegentek jest BOŻENA UMIŃSKA - socjolog, feministka i publicystka tygodnika "Przygląd". A prywatnie moja znajoma którą b. lubie :) Zrobiłem z Bożeną parę fajnych rzeczy, np. opracowaliśmy wspólnie (Ja, Bożena i Sławka Walczewska) nowoczesną definicję rodziny w czasach kiedy byliśy jeszcze w Zielonych.
Ogólnie deabata była taka sobie. Dużo teorii mało konkretów. Zaproponowałem, żeby skoro już nawiązuje się współpraca na lini żydzi-mniejszości seksualne, to może policja przy synagodze przestanie spisywać ludzi którzy akurat idą tamtędy z jednego klubu do drugiego (mnie już spisali 5 razy). To b. męczące - szczególnie w zimie kiedy policjanci potrafią spisywać Cię całe 10 minut (na mrozie) i to często w sytuacji w której spieszysz się na ostatnie METRO.
Akurat trasa pomiędzy synagogą i teatrem to najkrótsza droga między klubami gejowskimi WILD-PRZYCHODNIA a RASKO i GALERIĄ.
No i przysłowiowo "zabiłem niektórym ćwieka". Tutaj wszyscy się szykują do wielce teoretycznej dysputy a przychodzi rozpustnik Santi i wciska swoje 3 grosze które dotyczą PROZY ŻYCIA. Tymczasem mój przekaz jest prosty jak konstrukcja cepa: skoro mamy razem współpracować to na początek przestańmy sobie utrudniać życie i zacznijmy od takiej drobnostki jak to spisywanie.
12.04.2005
22:18
Wtorek
12.04.2005
22:05




































RSS
Mariusz
03.09.2010 13:38